Zmieniając kobietę POSPRZĄTAJ!

Nie możemy wymagać od kogoś, że będziemy tą pierwszą i ostatnią. Jeżeli jednak uczucie jest głębokie, bardzo dobrze się rozumiecie i chce się wam o siebie starać, są duże szanse na zostanie tą ostatnią ale przeszłości nie zmienisz.

W życiu każdego z nas są różne etapy, różni ludzie, emocje, doświadczenia i związki. Każdy z nas codziennie zapisuje swoje kartki codzienności. I tak przeglądając tych kartek trochę wstecz możemy ujrzeć tam inne osoby, które niegdyś zajmowały nasze miejsce. I nie ma doprawdy nic w tym złego, bo to Ty decydujesz jakie emocje i powiązane z nimi odczucia przekażesz.
Z doświadczenia wiem, że da się z byłymi żyć w zgodzie, ba! Nawet w przyjaźni, serio. No… dopóty dopóki komuś nie odjebie  (Czyt. np. Obecna byłego chyba uważa cię za zagrożenie bo z dnia na dzień on żegna cię niewybrednymi słowami po latach przyjaźni  #płacz #żal#smutek Żart, smutno wcale. Skoro na drugie ma “Pantofelek” nic tu po tobie złotko). Za to z poprzednią lubimy się do dziś. Można. Lecz chcieć trzeba.

Wracając jednak do frazy “ty decydujesz”… Zawsze starałam się być nieprzeciętnie liberalna. Taka fajna babeczka, że jakbym była facetem to właśnie taką kobietę-kumpele chciałabym mieć przy boku. Wcieliłam więc swoje zachcianki w życie, szybko zauważając, że jak dasz komuś paluszek to bez pytania złapie za całą łapę, aż po łokieć.
Kiedyś nawet jak mój facet wychodził na spotkanie z byłą zaproponowałam ciacho, które upiekłam bo to zawsze przyjemniej się gawędzi przy jakiejś słodyczy łechcącej podniebienie. Yyy- błąd.

Ok, znajmy proszę jednak umiar i granicę smaku. Bardzo szybko można wpaść w syndrom (nazwałam to roboczo) “mentalnego trójkąta”. Telefony, spotkania, wychodzenie z pokoju, kiedy on gada z nią w twojej obecności. Zasypane foldery zdjęciami, które wypływają przy różnych okazjach. Kolejne zdjęcia #together, tym razem żywe, które znajdujesz przy przeprowadzce gdzieś za biurkiem, nie twoje tampony w łazience, i niezużyte kapsułki dopochwowe, które wyrzucasz sprzątając szufladę. OMFG!
Można to podsumować bardzo krótko- zwyczajnie jest to słabe.

Jeżeli zatem wiesz, że nic cię już z osobą z przeszłości mentalnie nie łączy ale też obyło się bez nazywania siebie dupkiem, frajerem i inną łajzą, a normalny kontakt byłby całkiem ok od czasu do czasu to… POSPRZĄTAJ!
To oczyszcza. I uwierz mi nie tylko mieszkanie, przestrzeń w której żyjecie, a atmosferę właśnie.
Tak, atmosferę, głowę i spokój ducha. Nie robi blizn, nie wbija szpilek, nie daje powodów dlaczego by nie mieć normalnych relacji z ludźmi. Bądź świadomy tego, co dajesz. Bo możesz dać troskę, spokój i ogromne podłoże do budowania zaufania, bądź zupełnie coś odwrotnego. Jedno wielkie GIE do kwadratu. Wbrew pozorom ty kształtujesz odbiór drugiej osoby. Zbieramy to, co zasiejemy.
Czasem warto spojrzeć oczyma kogoś innego by ułatwić przyszły, wspólny żywot. I rozumiem, że człowiek uczy się na błędach, a mądry człowiek jeszcze wyciąga odpowiednie wnioski. Więc życzę nam wszystkim tej mądrości właśnie. #amen

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *